Kupujemy samochód używany. W komisie, z ogłoszenia czy na giełdzie?

Komentowanie wyłączone
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(fot arch.)

Oferta samochodów na rynku jest olbrzymia. Możemy obecnie wybierać z pośród marek, modeli, kolorów. Mimo tego zakup jest nadal problematyczny.

W Polsce w porównaniu do Niemiec praktycznie nie istnieje rynek samochodów nowych kupowanych przez osoby prywatne. Przy obecnych średnich zarobkach osoba kupująca przeciętne nowe auto musiałaby na nie odkładać dwa lata, w Niemczech zazwyczaj sześć miesięcy. Tym samym większość osób decyduje się na auto z drugiej ręki. Auta najczęściej wyszukujemy dziś w komisach, Internecie coraz rzadziej w gazetach i na giełdach samochodowych.

Komisy samochodowe

Zaletą oglądania aut w komisie jest możliwość szybkiego zapoznania się z gamą pojazdów. Szybko możemy się zorientować, co i w jakich cenach jesteśmy w stanie nabyć. Właściciele wystawiają fakturę VAT marża, dzięki czemu jesteśmy zwolnieni z podatku w Urzędzie Skarbowym. Zakup auta niesprawnego w komisie daje nam szansę na zwrot pojazdu i odzyskanie pieniędzy, co w przypadku zakupu wadliwego auta od osoby prywatnej jest właściwie niemożliwe. W przypadku natrafienia na wadliwy egzemplarz musimy jednak działać niezwłocznie, gdyż z każdym dniem od dnia zakupu coraz ciężej będzie nam udowodnić, że wina leżała po stronie sprzedającego. Jeśli w drodze z komisu zerwie się pasek rozrządu lub uszkodzeniu ulegnie uszczelka pod głowicą, możemy odstąpić od umowy zakupu.
Z rozmów z właścicielami komisów wynika, że sprzedają to, czego oczekuje klient. Klient nie szuka zadbanego Golfa V tylko zajeżdżonego Golfa VI. Okazuje się, że klienci chcą jak najmłodsze auto za jak najmniejsze pieniądze. Osoby nie szukają aut bezwypadkowych z małymi przebiegami tylko jak najtańszych. Komisy z racji na udzielaną gwarancję coraz częściej sprzedają pojazdy z informacją na umowie kupna sprzedaży, iż samochód jest po naprawach blacharsko lakierniczych. W Bielsku Białej w jednym z komisów wystawione są tylko i wyłącznie auta uszkodzone z informacją, iż pojazd można kupić naprawiony bądź nie, a klienci są informowani o kosztach napraw.

Zagraniczne ogłoszenia

Warto zwrócić uwagę na ogłoszenia w serwisach zagranicznych. Okazuje się, że najdroższa oferta Citroena C5 z lat 2001-2004 z polskich ogłoszeń odpowiada ceną najtańszej ze stron niemieckich. Na zachodnich portalach internetowych widać wyraźny spadek ogłoszeń aut uszkodzonych. Dzieje się tak dlatego, iż wiele autokomisów ma podpisane umowy z zagranicznymi firmami likwidującymi szkody i skupują wszystkie uszkodzone auta, które potem są naprawiane i oferowane klientom w Polsce. Przy droższych autach zbadanie jego przeszłości może być trudne.
Kupujmy auta z głową z pełną dokumentacją, to nieprawda, że po Polsce możemy podróżować na tablicach szwajcarskich, austriackich, francuskich czy niemieckich. Oryginalne tablice podczas wyrejestrowania zostają w wydziale komunikacji w kraju eksportu. Jazda na podrobionych tablicach grozi wysokim mandatem. Jeśli decydujemy się na zakup pojazdu z zagranicy bez tablic polskich, najpierw powinniśmy dokonać formalności w polskim wydziale komunikacji. Nie dotyczy to tylko tablic przejazdowych z żółtym paskiem (ważnych kilka dni, co w praktyce oznacza, że są już nieważne) oraz tablic z czerwonym paskiem (ważne 30 dni, ale w praktyce ich się nie spotyka ze względu na wysoką cenę oscylującą w okolicy 1000zł ).

Portale z ogłoszeniami samochodowymi

Najczęściej szukamy ogłoszeń samochodów na otomoto.pl czy olx.pl. Zagraniczny portal, na którym możemy wybrać język polski to np. mobile.de. Na olx.pl jest duży wybór tańszych aut. Szukając ograniczmy się do konkretnego dystansu od domu. Często jadąc np. z Warszawy do Zielonej Góry wydamy więcej niż 500zł na podróż, a na miejscu może okazać się przecież, że auto jest niewarte zakupu. Oglądając ogłoszenie często sprzedający nie pokazują fotela kierowcy na zdjęciach, bo po nim doskonale widać stopień zużycia. Zawsze warto poprosić o dodatkowe zdjęcia pojazdu – uczciwy sprzedający nie powinien mieć z tym problemu. Warto przed podróżą zadzwonić i dokładnie zapytać o stan auta, przeprowadzone naprawy blacharsko lakiernicze, o ostatnie wymiany części eksploatacyjnych oraz o ważność badań technicznych i ważność ubezpieczeń.

Giełdy samochodowe i ogłoszenia w prasie

Giełdy samochodowe zamierają. Dzieje się tak dlatego, że kupujący muszą na giełdę jechać z daleka, a nie wiedzą, czy model, którego poszukują w ogóle będzie oferowany. Ogłoszenia w prasie są często lakoniczne, trzeba dzwonić i pytać o szczegóły, ale często znajdziemy tu oferty od pierwszych właścicieli aut.

Nowy uszkodzony

Klient, który kupuje dwuletni samochód o wartości 70 000 zł lub więcej, jest mniej podejrzliwy. Uważa on, że wydając tak ogromne pieniądze, nie może zostać oszukany. A jednak często zdarza się, że usterki droższych samochodów są lepiej maskowane. Uszkodzone pojazdy o dużej wartości często są malowane na całej powierzchni. Dzięki temu grubość lakieru na każdym elemencie jest taka sama.

qrsantAdam Wysocki

Ośrodek Szkolenia Kierowców Qrsant
ul. Modlińska 102, GCKiS w Jabłonnie
tel. 513-763-763
www.qrsant.pl