Pierwszy samochód. Co wybrać?

Komentowanie wyłączone
qrsant-samochod

fot. qrsant

Wybór samochodu to zawsze ważna decyzja. Niecodziennie przecież wydajemy tak olbrzymie kwoty, tym samym zależy nam na tym, by je dobrze zainwestować. Wielokrotnie to zgromadzone przez nas środki determinują wybór samochodu, pytanie czy słusznie?

Przede wszystkim powinniśmy myśleć przy wyborze pojazdu  o naszych potrzebach, sposobie  użytkowania pojazdu i dopiero przeanalizować koszty całego przedsięwzięcia. Inne priorytety najczęściej ma osoba kupująca swój pierwszy samochód inne powiększająca się rodzina. Dawno już minęły czasy gdy do wyboru mieliśmy Fiata 126p, 125p i Poloneza. Dzisiejsza mnogość ofert niektórych przytłacza, a finalny zakup okazuje się składową opinii członków rodziny oraz bliższych lub dalszych znajomych. Nie każdy musi znać się na samochodach nie mniej jednak wszyscy chcemy być zadowoleni z zakupu.

Wielkość

Osoba kupująca swój pierwszy samochód zazwyczaj jest młoda i będzie najczęściej podróżowała nim sama. Warto zastanowić się nad samochodem z segmentu B lub C, które będą na tyle obszerne, iż zapewnią na początek odpowiedni komfort podróżowania i osiągi. Mniejszym autem łatwiej jest poruszać się po mieście. Dzisiejsze auta tej klasy zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa nierzadko zdobywając pięć gwiazdek w testach zderzeniowych EURONCAP. Nie brakuje dziś w takich samochodach także wyposażenia. Nawet najmniejsze samochody mogą posiadać klimatyzację, antypoślizgowy system hamowania (ABS), czujniki deszczu czy zmierzchu. Siedem poduszek powietrznych w małym aucie to już nie zaskoczenie lecz powoli standard. Warto rozważyć także wersje trzydrzwiowe takich aut – są one wyraźnie tańsze w zakupie np. trzydrzwiowa Toyota Auris czy trzydrzwiowy Peugeot 208.  Mniejszym autem łatwiej początkującemu kierowcy będzie zaparkować. Mniejszym autem w sytuacji krytycznej na drodze łatwiej będzie znaleźć bezpieczną przestrzeń, która może uchronić nas przed wypadkiem.

Większy pojazd można polecić komuś, kto jest pewny, że po odebraniu upragnionego dokumentu w Wydziale Komunikacji będzie używał go głównie w dalekich trasach. Większy pojazd z segmentu C lub D zapewnia większy komfort podróży w dalekiej trasie.

Napęd i jego przeniesienie

Wybierając auto warto zwrócić uwagę na kwestie techniczne. W większości pojazdów marki Mercedes i BMW mamy do czynienia z napędzaną tylną osią. Osoba niedoświadczona, która jest po kursie nauki jazdy w warunkach zimowych może kompletnie nie poradzić sobie z wyjeżdżaniem z miejsc parkingowych czy z większymi wzniesieniami. Na pierwsze auto polecałbym auto przednionapędowe lub z napędzanymi obiema osiami. Kupujący dziś samochód mają wybór skrzyni biegów: manualnej lub automatycznej. Na rynku aut używanych z roku na rok udział aut z automatyczna skrzynią biegów zwiększa się. W takich krajach jak Niemcy coraz częściej kupujący auto musi zgłosić nie to, że chce kupić pojazd z automatyczną skrzynią biegów lecz manualną. Wybierając pierwsze auto może warto zwrócić uwagę na skrzynię manualną, by zmiana biegów została przez kierującego doprowadzona do perfekcji. Nie należy jednak przekreślać egzemplarzy z „automatem”, a opowieści o tym, że są one bardziej awaryjne lub auta z takimi skrzyniami mają wyższe spalanie, należy traktować z dużym dystansem. Opinie o awaryjności takich automatycznych skrzyń biorą się głównie z tego, iż do naszego kraju trafiło wiele aut z zagranicy, których przebiegi przekraczały grubo pół miliona kilometrów.

Koszty

Kupując auto trzeba przewidywać koszt zakupu, ale równie ważne jest zwrócenie uwagi na koszty eksploatacji. Wiele aut klasy premium po kilku latach kusi nie tylko imponującym wyposażeniem, ale także relatywnie atrakcyjną ceną zakupu. Pamiętajmy jednak, że duże auta często wyposażone są w duże koła np. 17” oraz szerokie nisko profilowe opony. Tym samym koszt zakupu nowego kompletu opon może być dwukrotnie wyższy niż do auta popularnego. Auta luksusowe nie są zbyt awaryjne, lecz ich zaawansowanie technologiczne wpływa na wysokie ceny części zamiennych. Zintegrowanie łożysk z piastą czy fakt występowania przednich i tylnych hamulców tarczowych w samochodzie szybko może zepsuć nam radość z zakupionego auta. W modelach nietypowych może okazać się, że kable wysokiego napięcia (WN) kosztują 1000zł. Pojemność silnika na poziomie 3000 cm sześciennych również zaskoczy nas negatywnie przy dystrybutorze. Osoby początkujące powinny skupić się na ofertach samochodów z silnikami do 2000cm sześciennych.

Powyższe rozważania nie dotyczą oczywiście osób, którym zależy głównie na tym, by podkreślić swój status społeczny poprzez używanie drogiego samochodu oraz tych osób, które przy wyborze kierują się emocjami. Życzę zawsze trafnych wyborów!

qrsantAdam Wysocki

Ośrodek Szkolenia Kierowców Qrsant

ul. Modlińska 102, GCKiS w Jabłonnie

tel. 513-763-763

www.qrsant.pl

Podziel się tą informacją ze znajomymi

Facebook
Google+

komentarze: 14

  1. Swój pierwszy samochód kupiłem od J&J Group- Skoda Fabia, 2011 rocznik, więc prawie nowa. Polecam współpracę z tą firmą, ponieważ oferują spory wybór ekonomicznych aut w bdb stanie i co ważne jest taka opcja, że to firma a nie klient pokrywa koszty samochodu. Wystarczy że auto zostanie oklejone reklamą- dostaje się za to 600 zł, co swobodnie wystarcza na pokrycie miesięcznej raty.

  2. Trochę to J&J Group budzi kontrowersji, z tego co czytam na forumsamochodowe . pl
    Bać się?

    • Basiu, myślę, że nie. Firma firmie nie jest równa, ja jednak postanowiłem się zgłosić do J&J Group. 600 zł to realna stawka, czytałem też dokładnie wzór umowy (poprosiłem by firma mi wysłała na e-maila), wszystko brzmi klarownie i jest podpisywana na cały okres kredytowania auta- to ważne.

      • Od razu widać, że Ryan, Mariusz i Klarkson (wszyscy to jedna osoba) odstawiają tutaj prymitywną kryptoreklamę.

  3. Ja się uczyłam jeździć Jariską i od razu wiedziałam że to będzie mój pierwszy samochód, póki co nadal nim jest 😛

    • ja swojej córce kupiłem właśnie yaris, jest bardzo zadowolona i nie ma z nim problemów

  4. Skorzystałem kilka miesięcy temu, początkowo z pewną dozą niepewności, ale nie było czego się obawiać:) Współpraca z J&J Gruop przebiega uczciwie, 600 zł spokojnie starcza na całą ratę, bo u mnie wynosi ona ok 560 zł. Mam wreszcie czym dojeżdżać do pracy:) Wziąłem Yariskę właśnie:D

  5. Trzeba przyznać, że J&J Group oferuje na wyjątkowo atrakcyjnych warunkach (mam na myśli program 600 za 600) wiele godnych uwagi samochodów, szkoda byłoby jednak zajeździć porządne auto;) W każdym bądź razie pomysł aby kasa za dzierżawę powierzchni reklamowej stanowiła spłatę raty za samochód jest wspaniały.

  6. Skoro jest okazja by na uczciwych warunkach mieć sponsorowane auto, warto jeździć z reklamą. Nie ma co się oszukiwać, tradycyjny kredyt to jednak obciążenie, a J&J Group oferuje wyjście, dzięki któremu można raty spłacać bez wyrzeczeń.

  7. Poczytałem sobie o tej firmie w internecie. Dziękuję, nie skorzystam. Idę o zakład, że te entuzjastyczne posty pisała jedna osoba.

  8. A jak przegrasz;) Mnie oferta się w sumie podoba, oczywiście chcę najpierw sprawdzić firmę. Możliwe są jednak z e strony J&J Group regularne dopłaty, bo przecież za dzierżawę każdej powierzchni pod reklamę (nie ważne czy to płot, budynek czy auto) kasa się należy. Pomyślałem, że najlepiej osobiści się tam wybrać i pogadać.

  9. Najpierw warto sprawdzić jak faktycznie prosperuje firma:) Ogólnie propozycja finansowania auta przez J&J Group na zasadzie zarabiania na samochód poprzez umieszczenie na nim reklamy prezentuje się rozsądnie i wiarygodnie.

  10. Co w tym dziwnego, że na reklamie mobilnej można zarobić? To dla mnie oczywiste. Sam reklamuję w ten sposób swój sklep i płacę osobom, które mają na autach logo marki. Billboard kosztowałby mnie więcej. J&J Group oferuje to samy, tyle że łączy zarabianie na reklamie z opcją pozyskania auta. fajna inicjatywa, doceniam:)

  11. Dokładnie, rozumiem tę inicjatywę. Noe jestem jednak pewien czy warto świeżo upieczonemu kierowcy dać takie auto, jakie w J&J GROUP można pozyskać, bo z tego co widziałem oferowane są porządne samochody, w bardzo dobrym stanie- po prostu szkoda byłoby zajeździć. Ogólnie jednak bardzo fajna sprawa z tym dofinansowaniem za reklamę, opłaca się.