Morko, ślisko… niebezpiecznie. Jak przygotować samochód i jak zachowywać się na drodze

Komentowanie wyłączone
droga-snieg

fot. michael j. moeller / iWoman / CC BY-NC-SA

Dodatnie temperatury, tym przywitała Nas w tym roku zima. Niestety taka sytuacja nie potrwa już długo – synoptycy w najbliższych dniach zapowiadają gwałtowne ochłodzenie. Czujność wielu kierowców została uśpiona, a w czasie trudnych warunków drogowych o kolizję bardzo łatwo.

Przygotowanie auta

Każdy właściciel pojazdu powinien przygotować go do zimy pod kątem bezpieczeństwa. Wiele elementów tych przygotowań jest prostych i tanich w realizacji, jednocześnie zapewniają one bezpieczeństwo wszystkim użytkownikom dróg. Nowe wycieraczki to wydatek kilkudziesięciu złotych, a to głównie one odpowiadają  za widoczność. Odpowiedzialny kierowca powinien jeździć także z kompletem skrobaczek i szczotek do szyb. Często jesteśmy zaskakiwani nagłymi opadami śniegu, a jazda z jego dużą ilością na dachu nie tylko grozi mandatem, lecz także  zsunięciem się  śniegu na przednią szybę przy pierwszym hamowaniu. Jak radzić sobie z zaparowanymi szybami w aucie? Należy zawsze włączyć dmuchawę ukierunkowaną na przednia szybę, a temperaturę ustawić na możliwie najwyższą. Jeśli to nie pomoże, warto mieć w aucie ściereczkę z irchy lub mikrofibry.  Warto też wymienić filtr przeciw pyłkowy i regularnie serwisować klimatyzację. Kolejnym bardzo ważnym elementem są opony. Ich bieżnik nie może być mniejszy niż 1,6 mm, jednakże przy oponach zimowych ich skuteczność można zauważyć przy zdecydowanie wyższym bieżniku. Wielu kierowców narzeka, że nie stać ich na zakup kompletu nowych opon, twierdzą, iż to wydatek minimum 800 zł. Obecnie jednak wiele firm specjalizujących się w montażu i sprzedaży opon oferuje ich zakup w kredycie bez odsetek. W ostateczności można zdecydować się na zakup dwóch sztuk opon zimowych, pamiętać należy, by zakładać je na tylną oś pojazdu. Dla osób jeżdżących w ciągu roku mało dobrym rozwiązaniem może okazać się używanie opon całorocznych. Kupowanie opon używanych i tzw. nalewek nie przekłada się w długim okresie na oszczędności. Trzeba sobie zdawać sprawę, iż bez względu na to, czy poruszamy się samochodem budżetowym, czy autem klasy premium, na styku asfaltu i samochodu zawsze znajduje się opona. Praw fizyki nie da się oszukać, jeśli ktoś uważa, że jadąc drogim autem może jechać szybciej  i równie bezpiecznie, jest w błędzie.

Poślizg

Utrata panowania nad pojazdem jest zawsze bardzo niebezpieczna. To nie prawda, że w tzw. poślizg możemy wpaść tylko na mokrej czy oblodzonej nawierzchni. Do sytuacji takiej może również dojść na przykład na rozgrzanym od słońca asfalcie. Zdecydowanie lepiej jest nie dopuszczać do sytuacji, w której następuje utrata toru jazdy, ratowanie sytuacji powinno być ostatecznością. Aby nie wpaść w poślizg, należy dbać o stan pojazdu, o jego zawieszenie i opony – to ma olbrzymi wpływ na przyczepność i drogę hamowania. Prędkość powinna być zawsze dostosowana do panujących warunków drogowych. Nie zapominajmy o zjawisku tzw. aquaplaningu polegającym na tym, iż przy bardzo  silnych opadach deszczu opony nie są w stanie, za pośrednictwem bieżnika, przy  prędkościach zazwyczaj powyżej 100km/h odprowadzać wody. Wytwarza się wtedy między pojazdem a nawierzchnią cienka warstwa wody – samochód traci kierowalność. W sytuacji gdy zorientujemy się, iż pojazd wpadł w poślizg należy spokojnie ująć nogę z pedału gazu i nie hamować gwałtownie. Kierownicą musimy dokonać korekty toru jazdy. Jeśli wyczuwamy, iż tył pojazdu zarzuciło w prawą stronę musimy szybkim ruchem skręcić koło kierownicy też w prawo, jeśli tył pojazdu „ucieka” w lewo, my również skręcamy w lewo. Zazwyczaj na jednej korekcie toru jazdy ratowanie sytuacji się nie kończy. Najczęściej utrata panowania nad autem spowodowana jest poruszaniem się ze zbyt dużą prędkością względem panujących warunków na drodze. Jadąc w góry, warto zaopatrzyć się w łańcuchy śniegowe, a jeśli wpadniemy w koleiny wyżłobione w lodzie czy błocie pośniegowym zalegającym na jezdni, należy najpierw skręcić koła w przeciwną stronę niż chcemy jechać po to, by odbić się od koleiny i z niej wyjechać w pożądanym kierunku.

Zdarzenie drogowe

Jeśli w zimę dojdzie na naszych oczach do wypadku lub kolizji na śliskiej nawierzchni, pamiętajmy o tym, by nie zatrzymywać się bezpośrednio obok rozbitych pojazdów. Dajmy innym kierowcom choć cień szansy na ominięcie przeszkody. Jeśli jedna część drogi jest zablokowana, a my zatrzymamy pojazd na jej drugiej części przyczynimy się do efektu domina. Kierowcy jadący po oblodzonej drodze będą mieli przed sobą rozbite pojazdy, a tuż obok nas. W takich warunkach próba ominięcia wszystkich pojazdów może okazać się niemożliwa. Pamiętajmy też, że fatalne warunki na drodze w postaci tzw. „szklanki na jezdni” utrzymują się maksymalnie parę godzin, jeśli to możliwe, może lepiej przeczekać ten czas w domu i  wyruszyć w podróż trochę  później?

qrsantAdam Wysocki, Ośrodek Szkolenia Kierowców Qrsant

ul. Modlińska 102, GCKiS w Jabłonnie

Tel. 513-763-763

www.qrsant.pl

Podziel się tą informacją ze znajomymi

Facebook
Google+

komentarze: 1

  1. Podstawa sprawdzenia auta przed zimą to akumulator. Jak padnie to nawet nie wyjedziemy. A, o ile Polacy (jenoxy, zapy np.), robią jeszcze akumulatory dostosowane do naszego klimatu, to niektóre zachodnie firmy już niekoniecznie.