Legionovia KZB Legionowo. Znicz jeszcze nie zgasł…

Legionovia-legionowo

Legionovia Legionowo (fot. Bartłomiej Bator)

W ostatnim spotkaniu na własnym boisku przy Parkowej, Legionovia podejmowała Znicz Pruszków. Drużynę, która jeszcze walczy o drugoligowy byt. 

W sobotnie, bardzo deszczowe popołudnie więcej motywacji do gry mieli goście. To oni jeszcze mają szansę na utrzymanie się w lidze i dlatego też nie dziwi ich wygrana w przedostatniej kolejce spotkań.

Trafili przed przerwą, trafili w drugiej połowie

W strugach padającego deszczu ciut lepiej radzili sobie pruszkowianie, którzy w 35 minucie przeprowadzili akcję dającą im prowadzenie. Po dalekiej wrzutce w pole karne i wycofaniu piłki na 15 metr przez zawodnika gości, precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Karol Podliński. W końcówce pierwszej odsłony pojedynku goście mogli prowadzić 2:0, ale ofiarna interwencja Mateusza Kochalskiego zażegnała niebezpieczeństwo. Druga połowa zaczęła się od skomasowanego ataku Legionovii, która przycisnęła Znicz, ale nie dało to zmiany wyniku. Za to Znicz podwyższył rezultat. Po rzucie z autu na wysokości pola karnego, w zamieszaniu podbramkowym najwięcej zimnej krwi zachował Marcin Smoliński, który skorzystał z biernej postawy bloku obronnego i trafił z bliskiej odległości do bramki gospodarzy.

Legionovia KZB Legionowo – Znicz Pruszków 0:2 (0:1)

Strzelcy: 0:1 – 35′ Karol Podliński, 0:2 – 74′ Marcin Smoliński.

Legionovia KZB Legionowo: Mateusz Kochalski – Mikołaj Grzelak, Bartosz Waleńcik, Klemen Nemanič (21′ Tomasz Wojcinowicz), Konrad Trzmiel, Mateusz Leleno,  Konrad Zaklika, Luka Janković (46′ Patryk Koziara), Wojciech Szumilas, Eryk Więdłocha (59′ Przemysław Rybkiewicz), Mario Vasilj (46′ Grzegorz Mazurek).

Znicz Pruszków: Piotr Misztal – Konrad Budek, Adrian Rybak,  Piotr Klepczarek, Marcin Wasielewski, Paweł Tarnowski, Mateusz Długołęcki, Adrian Małachowski, Maciej Machalski (70′ Marcin Smoliński), Patryk Kubicki (83′ Jakub Zagórski), Karol Podliński (56′ Mateusz Stryjewski).