Jabłonna. Walka z wiatrakami, Emmą i prokuraturą… Obraźliwy komentarz w internecie

monika-chodorska-jaroslaw-chodorski

Na głównym planie Państwo Monika i Jarosław Chodorscy, fot. GP/AM

Już ponad 10 miesięcy minęło od czasu zamieszczenia w internecie kontrowersyjnego wpisu na jednym z lokalnych portali internetowych. Trafiono na trop kobiety, po czym stwierdzono, iż nie jest ona związana ze sprawą. Sprawca jest nadal bezkarny…
W dniu 11 lutego 2016 r. na jednym z portali internetowych został zamieszczony wpis odnoszący się w obraźliwy sposób do niepełnosprawności syna wójta Jabłonny Jarosława Chodorskiego. 21 grudnia odbyła się ostatnia rozprawa związana z tym wydarzeniem. Nie przyniosła ona żadnego przełomu w sprawie. Przeciwnie wszystko wskazuje na to, że rozstrzygnięcia w tej kwestii możemy się w ogóle nie doczekać.

Przypomnijmy

W kwietniu Prokuratura Rejonowa w Legionowie wydała postanowienie o żądaniu wydania danych od administratora sieci, z której korzystał użytkownik „Emma”. Chodziło o m. in. o udzielenie informacji na temat numeru IP komputera, z którego założono konto Emmy. Wkrótce Prokuratura Rejonowa w Legionowie wydała również postanowienie o zwolnieniu administratora z obowiązku zachowania tajemnicy telekomunikacyjnej.

[redakcja]

 

Tok zdarzeń

W toku postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową przesłuchano administratora portalu, na którym pojawił się obraźliwy komentarz. Wskazał on numer IP, z którego Emma zamieściła komentarz. Przesłuchano również świadka zajmującego się serwisem amatorskiej sieci komputerowej Rajskanet, który zeznał, iż dla danej sieci przydzielony został jeden stały numer IP i jest pod niego podłączonych około 200 osób. Wskazany numer pokrywał się z tym, który udostępnił administrator lokalnego portalu. W dniu 26 sierpnia 2016 r. prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Stwierdzono, iż podjęte w sprawie czynności nie doprowadziły do ustalenia sprawców. Poinformowano jednocześnie, że sprawa nadal pozostaje przedmiotem zainteresowania policji i w przypadku uzyskania nowych informacji postępowanie może zostać podjęte w celu dalszego prowadzenia.

Sprzeciw

Ze stanowiskiem Prokuratury nie zgodził się wójt Jarosław Chodorski. 5 września 2016 r. wystosował zażalenie na postanowienie o umorzeniu dochodzenia. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę na kardynalny błąd popełniony przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie. Intencją Chodorskiego, który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, było wszczęcie postępowania w kwestii siania nienawiści w internecie przede wszystkim w odniesieniu do jego niepełnosprawnego i niepełnoletniego syna (przyp. red. – tj. przestępstwo z art. 119 § 1 kk w zw. Z art. 257 kk). Umorzenie wydane przez prokuraturę dotyczyło natomiast czegoś innego… – St. asp. Agata Szmalec (…) postanowił umorzyć dochodzenie w sprawie zawiadomienia Jarosława Chodorskiego z dnia 13 lutego 2016 r. w sprawie pomówienia i znieważenia poprzez zamieszczenie w dniu 11 lutego 2016 r. komentarza przez osobę posługującą się Nickiem „emma” na portalu Jabłonna dla Mieszkańców, które to zachowanie mogło poniżyć w/w w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności tj. o czyn z art. 212 § 1 kk wobec niewykrycia sprawców przestępstwa na zasadzie art. 322 kpk. – czytamy w postanowieniu.

Jak to możliwe?

Dalsza część zażalenia wójta, to przede wszystkim szereg pytań, które nasuwają się po tak „beztroskim” umorzeniu dochodzenia. – (…) W dzisiejszych czasach, w dobie cyfryzacji, przy udziale biegłych informatyków ustalenie konkretnego stanowiska, z którego dokonano wpisu jest niemożliwe? Zakładam zatem, że gdyby ktoś popełnił przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu i pochwalił się tym wpisem w Internecie, będąc jednocześnie użytkownikiem tejże sieci również pozostałby bezkarny? Czy jakikolwiek biegły policyjny podjął jakiekolwiek czynności w tej sprawie? – brzmiały niektóre z nich. Jarosława Chodorskiego dziwiło również, że zarejestrowane Stowarzyszenie Użytkowników Amatorskiej Sieci Komputerowej RajskaNet, posiadające własną stronę internetową, mające zarejestrowanych użytkowników sieci jako członków, prowadzące z nimi rozliczenia, nie jest w stanie wskazać konkretnego czasu aktywności i logów przyłączonych do sieci obejmujących godzinę wpisu. Pojawia się wraz z tym aspektem wątpliwość, czy jeśli ktoś na przykład nie płaci za świadczone usługi można ustalić, które łącze internetowe należy dezaktywować?

Los zażalenia

Już 8 września – 3 dni po złożeniu zażalenia Prokuratura Rejonowa w Legionowie wysłała zawiadomienie do Chodorskiego o nieprzychyleniu się do niego i skierowanie zażalenia wraz z aktami sprawy do Sądu Rejonowego w Legionowie Wydział II Karny. 18 listopada 2016 r. natomiast wysłano do wójta Jarosława Chodorskiego zawiadomienie o terminie posiedzenia z Sądu Rejonowego. Miało się ono odbyć w sprawie zażalenia na postanowienie, które wydała Prokuratura Rejonowa.

Posiedzenie express

Według relacji Chodorskiego posiedzenie trwało ok. 10 minut. Z komentarza wójta wynika, iż przeczytano podczas jego trwania, iż umorzenie zostaje podtrzymane i nie odnaleziono sprawcy zdarzenia. Okazuje się jednak, że w pewnym momencie śledztwa pojawił się trop, który jednak ostatecznie nie doprowadził do ujęcia sprawcy. – W trakcie odczytywania decyzji stwierdzono, że odnaleziono po adresie IP jakąś kobietę z Mińska Mazowieckiego. Była przesłuchiwana. Ostatecznie okazało się jednak, iż nie miała żadnego związku ze sprawą – opowiada wójt. To prawdopodobnie nie koniec sprawy. Wójt Chodorski zamierza zapoznać się szczegółowo z aktami sprawy prowadzonymi przez prokuraturę i podjąć decyzję co dalej.

Podziel się tą informacją ze znajomymi

Facebook
Google+

komentarze: 6

  1. „Walka z wiatrakami” – gratuluję pomysłu na tytuł artykułu.
    W mojej opinii autorka wpisu, o ile byla osobą kumatą, faktycznie jest nie do ustalenia – przypominam o doniesieniach że np. banki płacą po cichu haracze hakerom
    bankier.pl/wiadomosc/Banki-placa-hakerom-za-milczenie-3361939.html
    Ja bym na miejscu pana wójta zwrócił uwagę na fakt, że każdy komentarz na jdm zanim zostanie opublikowany zdaje się musi być „klepnięty” przez moderatora. Wynikałoby z powyższego że ktoś najwyraźniej zdecydował się puścić taki komentarz dalej w świat… Czy zrobił to bezrefleksyjnie?
    Od samego początku czytuję witrynę JDM i osobiście jestem zdania że byłoby wielkim nadużyciem i ogromną niegrzecznością posądzanie redaktora naczelnego JDM pana Daniela (zwanego w kręgach „świadomych mieszkańców” Atosem) o bezrefleksyjnie postępowanie. 🙂

  2. No to tej babce co sie tak rozpisywała po gazetach i portalach nt fundacji ,oszczerstwa i pomówienia itp to sie chyba upiekło???? A nawet bym stwierdził ze dostala robote w gminie!!! Wiec jak mam to rozumieć?niesmaczne to?

  3. W tej sprawie to prokurator od razu by usadził no ale jak teraz? Teraz to pracownik kompetentny wygrał konkurs😀 niesmaczne to bez cytatów o klamstwie ,, Ja się wstydzic nie będę „

  4. Trochę dziwi mnie ten odgrzewany kotlet, co rok i zaczyna nieładnie pachnieć. Najbardziej mnie dziwi to, że ktoś publicznie przedstawia swoje problemy, bo jeśli komuś zależy na rozwiązaniu sprawy idzie do sądu i walczy. Tu chodzi jednak o zupełnie inny efekt, dlatego jak byłem jedną z pierwszych osób, która powiedziała, że działanie z dzieckiem są naganne, to jak widzę teraz takie działanie na „politowanie” i wystawianie własnych spraw w eter, to staje to się po prostu niesmaczne.

  5. Dla mnie z kolei – nie tyle niesmaczna, ile – po prostu niestosowna, była (bo tuszę iż to przeszłość!) widoczna na zdjęciu fryzura pana wójta „na Tintina”.

  6. (chociaż podobno panie z naszego magistratu zgodnie twierdzą ze „ładnemu we wszystkim ładnie” 😉 )

Dodaj komentarz