Dzisiaj

18°C
ciśnienie 1015 hpa,

Jutro

15°C
min. 12°C, maks. 15°C
ciśnienie 1015 hpa,
Poziom zanieczyszczenia powietrza:Pył zawieszony PM 2.5: 1.3 µg/m3 (5% normy)Ozon gazowy (O3): 71.43 µg/m3 (60% normy)Dwutlenek siarki (SO2): 6.6 µg/m3 (2% normy)Dwutlenek azotu (NO2): 4 µg/m3 (2% normy)

Mamy na całym świecie. Różne wychowanie, wszędzie bliskość i czułość

B.Kobylińska - Kolorowe mamy 5

 

Mama to słowo, które ma swój wydźwięk na całym globie. Wszędzie widać maminą czułość, choć różnie się ona objawia.

Mamy w ubogich krajach: tam życie przeważnie upływa na walce z przyrodą i biedą, śmierć zbiera żniwo wśród potomstwa, a mało jest miejsca na czułość. Najmłodsze dziecko, siedząc u mamy na plecach lub na boku, uczestniczy w czynnościach, jakie wykonuje matka. Ma to również korzyść zdrowotną, bobas lepiej rozwija się, chociaż często jest brudny i niedożywiony, ale pierś zawsze jest w pobliżu buzi zapewniając bezpieczeństwo. Chińskie mamy wymyśliły jeszcze inny sposób, aby ułatwić sobie obsługę dziecka – nogawki spodenek nie mają szwu na pupie, więc w każdej chwili można skorzystać z toalety na świeżym powietrzu. To prawda, że dzieci od najmłodszych lat pracują, między innymi opiekując się młodszym rodzeństwem, czy pomagając w polu.

 

 

Przenieśmy się do naszej młodości: też musieliśmy pomagać w podobny sposób, brać czynny udział w pracach domowych lub innych, zależnie od miejsca zamieszkania i potrzeb rodziny. Czy wyszło nam to na dobre? Myślę, że tak – nauczono nas pracy i pomagania innym. Słowo „mama” bywa też używane w innym kontekście. Kto był w Czarnej Afryce, niejednokrotnie zetknął się z tym, że kobiety w wieku średnim lub trochę starsze, aż do sędziwych określane są słowem „mama”. Wszędzie, gdzie kręcimy się w miastach, sklepach, na plaży, jeżeli są lokalni mieszkańcy, którzy chcą zwrócić naszą uwagę, to wołają do nas: „mama”. Odpowiedź z naszej strony, jak pomachanie ręką, uśmiech zawsze przyjmowane są z sympatią, dlatego nie obrażajmy się na takie wołanie niezależnie od naszego wieku, gdyż wynika to z sympatii i próby nawiązania z nami kontaktu. Indochiny, zwłaszcza Kambodża, Laos, Wietnam to miejsca, gdzie pozostałości wojny nadal powodują okaleczenia ludzi, zwłaszcza kobiet i dzieci. W wielu miejscach na świecie nie można dać dzieciom cukierków w papierkach. Próbują zjeść je w całości, nie wiedzą, że trzeba je rozwinąć, nie znają gumy do żucia, czekolady, ale na swój sposób są szczęśliwe i uśmiechnięte. Ciekawe lgną do turystów nie tylko z chęci korzyści, ale z potrzeby nawiązania kontaktu z innym człowiekiem. Są też miejsca, gdzie nie wolno wchodzić białym: to wszystkie światowe slamsy, ale tam trwa ostra walka o przetrwanie, zawsze ginie słabszy lub odmienny osobnik. Ale to już inna opowieść, teraz z okazji 26 maja i 1 czerwca powinno być wiosennie, rodzinnie i radośnie.

Pozdrawiam, BAMAKA